"Koper" daje remis
Dodane przez Patryk20 dnia 14.04.2019 21:28

W 20. kolejce IV ligi Powiślak podejmował na własnym boisku Ładę 1945 Biłgoraj. Już na samym początku meczu, bo w 7' napastnik gości potężnym strzałem z dystansu pokonał Michała Bickiego. Dwie minuty później kolejną groźną sytuację miała drużyna rywali, lecz piłkę w ostatnim momencie wybił Marcin Gil. Nasz zespół próbował odpowiadać, jednak nie miał za wiele sytuacji. To Łada przeważała, co pokazała w 23' kiedy to przedarła się lewą stroną boiska, dośrodkowała w pole karne, gdzie futbolówkę w siatce umieścił Patryk Dorosz. W 31' Sebastian Pyda doznał kontuzji więc Łukasz Giza był zmuszony zrobić zmianę. Pod koniec pierwszej połowy Powiślak próbował zdobyć kontaktowego gola, lecz piłka nie znalazła drogi do bramki. Widniał wynik 0:2. Po zmianie stron obraz gry nieco się zmienił. Powiślak ruszył do ataku. W 47' Damian Koprucha oddał niecelny strzał. Poprawił się on jednak pięć minut później, kiedy to Robert Kazubski dośrodkował, a Koprucha uderzył z pierwszej piłki zdobywając bramkę. Po zdobytym golu jeszcze bardziej ruszyliśmy na rywali. W 56' Patryk Grzegorczyk uderzał z główki, jednak minimalnie niecelnie. W 73' faulowany w polu karnym gości był Koprucha. Arbiter wskazał na jedenasty metr, a karnego na gola zamienił Koprucha. Mieliśmy remis 2:2. W idealnej sytuacji do wyjścia na prowadzenie był w 82' Wiktor Bogusz, lecz jego lob minął poprzeczkę. W 86' strzał z rzutu wolnego Łady wpadł do naszej bramki. Goście prowadzili 2:3. W 91' Maciej Pięta otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Mimo to nie poddaliśmy się. Dwie minuty później zawodnik z Biłgoraja zagrał ręką we własnej szesnastce. Sędzia bez wahania wskazał na "wapno". Do piłki podszedł "Koper" i po raz kolejny nie pomylił się - ustrzelił hattricka. Emocjonujące spotkanie zakończyło się remisem 3:3.

"To był dziwny mecz. W pierwszej połowie zagraliśmy słabo i mało ofensywnie. To Łada Biłgoraj w pewien sposób swoją agresją bardziej przeważała w tej części spotkania. Rywale oddali dwa celne strzały na bramkę, po których prowadzili 2:0, lecz jak najbardziej zasłużenie. Natomiast po przerwie wyszła całkiem inna drużyna i widać było, że to tylko kwestia czasu kiedy strzelimy pierwszą i kolejne bramki. Byliśmy już o wiele lepszym zespołem, przeważając pod każdym względem. Goście praktycznie trzeci raz podeszli pod naszą szesnastkę i po dobrze wykonanym rzucie wolnym, choć także przy nie najlepszej interwencji Michała Bickiego, strzelili gola. Całe szczęście, że udało nam się doprowadzić do remisu i tylko z tego należy się cieszyć. Widać było, że im bliżej końca spotkania, tym bardziej Łada praktycznie nie istniała, a my dążyliśmy do tego, żeby strzelić zwycięskiego gola. Cóż, taki jest sport. Należy podziękować chłopakom za to, że pomimo gry w dziesiątkę, powalczyli i wyciągnęli rezultat na 3:3. Jedną zmianę musiałem dokonać przez kontuzję Sebastiana Pydy, natomiast co do drugiej, to musieliśmy też w jakiś sposób szybciej zareagować i wprowadzić drugiego napastnika. Czas uciekał i chcieliśmy ten mecz wygrać, dlatego robiliśmy wszystko, żeby tak się stało." - skomentował trener Łukasz Giza.

Skład Powiślaka
Michał Bicki - Sebastian Pyda (31 Wiktor Bogusz), Patryk Grzegorczyk, Mateusz Antoniak, Robert Kazubski - Adrian Dudkowski, Mateusz Murat (67 Michał Łukaszuk), Oskar Leszczyński (33 Valeriy Nickitchuk) - Maciej Pięta, Damian Koprucha, Marcin Gil.

14 kwietnia 2019, 13:00 - Końskowola
Powiślak Końskowola - Łada 1945 Biłgoraj 3:3 (0:2)
Bramki: Damian Koprucha 52, 73 (rzut karny), 90+3 (rzut karny) − Janusz Birut 7, Patryk Dorosz 23, Przemysław Krzyszycha 86

Żółte kartki: Oskar Leszczyński, Maciej Pięta x2, Patryk Grzegorczyk
Czerwona kartka: Maciej Pięta 90+1 (za drugą żółtą)

Sędziował: Maciej Łasocha (Biała Podlaska)

Zdjęcia z meczu
Relacja z meczu
Hattrick Kopruchy
Instagram