Dobra passa przerwana
Dodane przez Patryk20 dnia 12.05.2019 20:11

W niedzielę 12 maja Powiślak podejmował na własnym stadionie drużynę Orląt Łuków. Do 10' większość akcji rozgrywała się w środkowej strefie. W 12' lekki strzał oddali goście, który pewnie złapał Michał Bicki. Cztery minuty później rywale dośrodkowali w nasze pole karne. Z piłką minął się Patryk Grzegorczyk, a zawodnik Orląt umieścił ją w siatce. Jeden gol nie zadowalał przeciwników, dla których był to "mecz o życie". W 19' niebezpieczne dośrodkowanie na jedenasty metr mogło zakończyć się kolejną bramką, lecz napastnik nie doszedł do podania. Powiślak próbował wyrównać. W 20' i 22' strzały oddawali Dudkowski i Grzegorczyk, jednak bez rezultatu. W 25' Damian Koprucha podał do Macieja Pięty, a on w dobrej sytuacji uderzył, lecz obronił bramkarz. W 31' Adrian Siemieniuk urwał się naszym obrońcom i uderzył z dystansu, po czym futbolówka trafiła do siatki. Nie był to koniec strzelaniny Orląt. Tuż przed przerwą Patryk Grzegorczyk kopnął w rywala przy wyprowadzaniu piłki. Goście wyszli z kontrą i w sytuacji sam na sam pokonali Michała Bickiego. Pierwsza część spotkania zakończyła się wynikiem 0:3. Na drugą połowę nasza drużyna wyszła z trzema zmianami w składzie. Przyniosło to efekt, gdyż w 50' Valeriy Nickitchuk otrzymał prostopadłe podanie i w sytuacji jeden na jeden zdobył bramkę kontaktową. Powiślak utrzymywał się przy piłce i próbował doprowadzić do remisu, lecz żaden ze strzałów nie pokonał goalkeepera z Łukowa. W 75' zawodnik Orląt okiwał Grzegorczyka i uderzył na bramkę, jednak fenomenalną interwencją wykazał się Michał Bicki. Podobna sytuacja miała miejsce trzy minuty później, kiedy Bicki dwukrotnie uratował nas przed stratą gola. W 83' Mateusz Kamola źle wybił piłkę co wykorzystali przeciwnicy. Wymienili dwa podania, po czym piłkę otrzymał Adrian Czerski i uderzył na bramkę. Sytuację próbował ratować jeszcze Daniel Krzysztoszek, lecz ostatecznie futbolówka zatrzepotała w siatce. W 93' mogliśmy jeszcze zobaczyć bramkę Powiślaka - Marcin Gil zagrał do Macieja Pięty, a on uderzył z pierwszej piłki i ustalił wynik meczu. Zespół Łukasza Gizy uległ Orlętom Łuków 2:4.

"Należy pogratulować Orlętom Łuków, bo widać było, że rywalom bardzo zależy na zwycięstwie i ambitnie podeszli do tego meczu. Przeciwnicy wygrali w pełni zasłużenie. Chyba myśleliśmy, że uda wygrać się na stojąco. Tak walczącej drużyny w pierwszej połowie, jak przeciwnicy, to nie pamiętam. Taki jest sport i nie mogę mieć pretensji do swoich zawodników, choć u niektórych z moich graczy widziałem myślenie, że są już piłkarzami, a to przecież V-ligowy poziom. W drugiej połowie zagraliśmy lepiej i zaryzykowaliśmy. Widać było zaangażowanie i ambicję. Szkoda jednak, że przegraliśmy w takim stylu, bo to boli najbardziej." - tak po meczu wypowiedział się trener Giza.

Skład Powiślaka
Michał Bicki - Robert Kazubski, Patryk Grzegorczyk, Mateusz Antoniak (67 Daniel Krzysztoszek), Michał Łukaszuk (46 Valeriy Nickitchuk) - Wiktor Bogusz (46 Mateusz Murat), Adrian Dudkowski, Oskar Leszczyński (46 Mateusz Kamola) - Marcin Gil, Damian Koprucha, Maciej Pięta.

12 maja 2019, 14:00 - Końskowola
Powiślak Końskowola - Orlęta Łuków 2:4 (0:3)
Bramki: Valeriy Nickitchuk 50, Maciej Pięta 90+3 – Sebastian Sowisz 16, Adrian Siemieniuk 31, Szymon Łukasiewicz 45+1, Adrian Czerski 83

Żółte kartki: Maciej Pięta, Patryk Grzegorczyk, Adrian Dudkowski

Sędziował: Adrian Pukas (Chełm)

Zdjęcia z meczu
Relacja z meczu
Bramki Powiślaka
Instagram